OSOTT-owa galeria

Pierwszy OSOTT zorganizowaliśmy w 1985 roku w podkrakowskich Harbutowicach. Wszystko przebiegało tak spontanicznie, że zapomnieliśmy zrobić fotografie z tej imprezy. W najśmielszych nawet myślach nie przyszło nam do głowy, że tworzymy „coś”, co wpłynie nie tylko na nasze życie, ale na życie tysięcy całkiem nieznanych nam osób, a impreza będzie kontynuowana przez kilkadziesiąt lat.

OSOTT OSOTT

Dopiero w czasie drugiego OSOTT-u uznaliśmy, że to co się dzieje trzeba jakoś udokumentować. A działo się już wtedy wiele, bo impreza zaczynała się rozkręcać. Przede wszystkim widać było, że sprawdza się formuła spotkania podróżników, a nie tradycyjnego festiwalu, wymieniających swoje doświadczenia bez dzielenia uczestników na podróżnicze gwiazdy i zwykłych widzów.

W tamtych czasach takie przedsięwzięcia nie cieszyły się poparciem władzy, dlatego staraliśmy się nie rzucać w oczy. Chociażby nazwa. Na wszelki wypadek nazwaliśmy się Ogólnopolskie Spotkanie Organizatorów Turystyki Trampingowej (OSOTT), bo sugerowało to działanie w zorganizowanych ramach. A tak naprawdę OSOTT był od początku przedsięwzięciem prywatnym, a pomysłodawcą i głównym organizatorem był Andrzej Urbanik. W dużej części wszystko miało charakter spontaniczny. Chociaż gwoli prawdy należy podkreślić, że przez pierwszych kilka lat „parasol” nad nami roztoczył krakowski Logostour. Większość oczywistych dziś spraw była wtedy problemem. Przykładowo, na używanie kserokopiarki trzeba było mieć zezwolenie. Ponieważ takowego nie posiadaliśmy, punkt kserowania, gdzie kopiowano przewodniki będące wtedy rarytasem, zorganizowany był w... ubikacji.

OSOTT

Początkowo OSOTT fotografowany był od przypadku do przypadku. Wkrótce pojawił się na nim Rysiek Dyczkowski. Nie rozstawał się z aparatem fotograficznym i kamerą video. I w ten sposób OSOTT ma bogate archiwum fotograficzne i filmowe. Ryśkowi zaczęła towarzyszyć córka Kasia. Oboje odegrali nieoczekiwaną rolę w historii imprezy. Kiedy na 18. urodziny „rzuciliśmy” pomysł, aby imprezę zakończyć, stanęli na czele „opozycji”, która wymusiła kontynuowanie spotkań. Kasia i Rysiek są autorami nowego rozwinięcia skrótu OSOTT: Ogólnopolskie Spotkanie Obieżyświatów, Trampów i Turystów.

OSOTT

OSOTT-y „wędrowały” po całej Polsce. Zaczęliśmy pod Krakowem, ale goszczono nas od Bałtyku po Tatry. Najbardziej zapamiętaliśmy scenerię krzyżackiego zamku w Gniewie i turniej rycerski zorganizowany dla nas.

OSOTT OSOTT OSOTT OSOTT

Główną częścią spotkań były pokazy. Najpierw były to tradycyjne przeźrocza, a później zdjęcia cyfrowe. Każdy pokaz ograniczony do 17 minut był, a w każdym razie prezenterzy starali się, aby był, swego rodzaju dograną całością i miał na celu zaprezentowanie wybranego zakątka świata w maksymalnie ciekawy i atrakcyjny sposób, z jak największą dawką praktycznych informacji. Pokazy trwały do bardzo późna, a nawet do rana. OSOTT-owy rekord padł, kiedy zakończono prezentacje o godzinie 04:30 nad ranem. Całkowitym ewenementem była frekwencja. Sala była zwykle pełna. Dopiero późno w nocy wykruszali się mniej wytrzymali. Nie zdarzyło się jednak, aby pokazy były odwołane z braku widzów. Obsługiwanie pokazów było trudnym i męczącym zajęciem. Chwała więc obsłudze!

Przez wiele lat bardzo ważnym elementem OSOTT była sesja „Geografia Podróżowania”. Miała formę okrągłego stołu. Ci, którzy wrócili ze szlaku, dzielili się najnowszymi informacjami, jakich trudno szukać w przewodnikach, no może za wyjątkiem najnowszego wydania książki „Przez świat”.

Geografia podróżowania Geografia podróżowania Geografia podróżowania OSOTT OSOTT

Wydawane corocznie, od 1996 do 2020 roku, kolejne tomy książki „Przez świat” były swoistymi streszczeniami naszych spotkań i zawierały relacje z najciekawszych wypraw. Takich informacji nie można było znaleźć gdzie indziej.

Przez świat Przez świat Przez świat Przez świat

Najważniejszym celem OSOTT-u była wymiana informacji. Od początku historii imprezy funkcjonowały specjalne tablice ogłoszeń, na których można było zarówno dać ogłoszenie, jak i znaleźć coś atrakcyjnego dla siebie. Zresztą sami poczytajcie...

Ogłoszenie Ogłoszenie Opinia Opinia Opinia Ogłoszenie Ogłoszenie Ogłoszenie OSOTT OSOTT OSOTT OSOTT OSOTT OSOTT

Całkiem nieoczekiwaną funkcją OSOTT-u stało się kojarzenie podróżniczych par. Wiadomo o co najmniej kilkunastu OSOTT-owych małżeństwach. Pierwsze z nich, międzynarodowe, ona Polka, on Niemiec, zaczęło się od ślubu w Dakarze, a weselisko wyprawiliśmy im w czasie OSOTT-u w Ustroniu. Przyszły także na świat OSOTT-owe dzieci. W dwóch przypadkach szczęśliwi rodzice zawiadomili nas, że poczęcia nastąpiły właśnie w czasie naszego spotkania.

Majka i Thomas OSOTT OSOTT OSOTT

Od czasu do czasu staraliśmy się zorganizować „coś ekstra”. W 1993 roku w Krakowie „gośćmi” specjalnymi były węże z różnych stron świata.

OSOTT OSOTT

Znakomitym pomysłem okazał się konkurs plakatowy. OSOTT-owicze przygotowywali anonimowo plakaty fotograficzne, czyli swego rodzaju fotoreportaże, zestaw fotografii naklejony z opisami na arkuszu papieru. Prace oceniali wszyscy uczestnicy. Emocji było sporo, a wybór trudny, bowiem większość prac to były prawdziwe perły. Pewną odmianą były także konkursy na jedno zdjęcie: FOTO-OSOTT-HIT. Ocena następowała na takich samych zasadach.

Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy Konkurs plakatowy

Już na początku OSOTT-owej historii ktoś wymyślił, aby przyznawać nagrody za podróżnicze dokonania. Po burzliwej dyskusji pomysł odrzucono. Na zakończenie każdego OSOTT-u odbywało się natomiast wręczanie nagród za najlepsze relacje z podróży oraz najlepsze fotoplakaty. Było nieco adrenaliny, ale też i satysfakcji, zwłaszcza że nagrody bywały cenne. Przez wiele lat nagrody fundowała firma Marabut, a firma FujiFilm aparaty fotograficzne. Oczywiście byli i inni sponsorzy.

Nagrody Nagrody Nagrody Nagrody Urbanik

OSOTT od początku przyciągał media. Pisano o nas w gazetach, mówiono w radio, a nawet pokazywano w telewizji, chociaż wcale o to nie zabiegaliśmy. Musimy się także przyznać, że za pośrednictwem magazynu Travel dowiedziano się o nas na wszystkich kontynentach. W czasie naszej historii odwiedzili nas przedstawiciele Deutsche Globetrotter Club, Globetrotters Club, Austrian Travel Club, ABM, a także niezrzeszeni globtroterzy z Litwy, Czech, Słowacji, Ukrainy, Holandii, Włoch, USA, a nawet Australii. W czasie jednego z OSOTT-ów odbyło się także spotkanie ITCA, czyli International Traveller Clubs Association.

Media Media Media Media Media Media Media Media Media Media Media Media Media Media Media

Świetnym pomysłem okazała się OSOTT-owa księgarnia. Prowadziło ją tradycyjnie wydawnictwo Bezdroża. Można było kupić nowości w konkurencyjnych cenach. Funkcjonował także antykwariat. Na OSOTT przyjeżdżali także przedstawiciele firm produkujących użyteczne dla podróżników wyroby. Można było obejrzeć, potargować się i kupić.

W 1994 OSOTT obchodził 10. urodziny. Były gratulacje, prezenty i bal.
Okazało się, że globtroterzy potrafią się bawić...

10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT Plakat 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT 10 lat OSOTT

Kolejne 10 lat zleciało bardzo szybko i następny jubileuszowy bal odbył się w XX-lecie, tym razem w Szczyrku. Nie zabrakło szampana i strojów z całego świata.

XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT XX-lecie OSOTT

Ani się nie obejrzeliśmy i w roku 2009 OSOTT obchodził „Srebrne Wesele”. Ćwierć wieku to naprawdę kawał czasu. Była chwila zadumy, ale przede wszystkim wspólna zabawa, oczywiście w strojach z całego świata.

25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT 25 lat OSOTT

Jedne z najważniejszych postaci dla ruchu trampingowego w Polsce. Od lewej: Krzysztof Łopaciński, Andrzej Urbanik, Bogdan Opowicz.

W roku 2014 OSOTT odbył się po raz 30. Zgodnie z tradycją uczestnicy imprezy spotkali się w najbardziej egzotycznych strojach z całego świata. Gościł ich klub „Piekiełko” w hotelu „Rzeszów”. Niesamowity jubileusz, niesamowita atmosfera. Nie tylko pomysłodawca OSOTT-u, Andrzej Urbanik, był wzruszony. 30 lat to szmat czasu. Na jubileuszowym spotkaniu były wnuki pierwszych OSOTT-owiczów. Uświetnili je także tak znani podróżnicy jak Piotr Chmieliński, Aleksander Doba, Rysiek Czajkowski, Wojtek Dąbrowski i wielu innych.

Rok 2019 i... 35 lat minęło. Tym razem nie urządzono tradycyjnego, przebieranego spotkania z powodu zbyt dużej liczby uczestników. W tłoku trudno byłoby eksponować stroje. OSOTT-owi weterani jednak nie odpuścili i zorganizowali uroczystość niespodziankę. Andrzejowi Urbanikowi, pomysłodawcy i liderowi OSOTT-u, ufundowano statuetkę, medal i odśpiewano „100 lat”.

W roku 2020 świat ogarnęła pandemia Covid-19. Nastąpiło załamanie ruchu turystycznego, zawieszono dużą część połączeń lotniczych i wprowadzono obostrzenia przy wjeździe do większości krajów. Podróżowanie po świecie stało się bardzo utrudnione. Nie było także możliwości organizowania imprez masowych. W takiej sytuacji zorganizowano OSOTT 2020 w internecie. Postanowiono wybrać formę asynchroniczną, czyli umieszczono nagrane prezentacje oraz elektroniczne plakaty na okres od listopada 2020 do listopada 2021. Pomysł okazał się znakomity. Zgromadzono w ten sposób 135 prezentacji, które obejrzało ponad 10 tysięcy osób.

Oficjalny program OSOTT-u realizowany był do końca. Ale OSOTT toczył się także w kuluarach. I była to równie ważna część tej imprezy.

OSOTT to było spore przedsięwzięcie logistyczne. Razem z Andrzejem Urbanikiem realizowała to ekipa woluntariuszy, której skład zmieniał się przez te wszystkie lata. Dziękujemy za te wszystkie razem spędzone piękne chwile i ogromną pomoc.