W ŚWIECIE GLOBTROTERÓW

  Trudno z całą z pewnością ustalić, kiedy w Polsce powstał ruch globtroterski. Najpewniej wszystko zaczęło się w latach siedemdziesiątych w środowisku akademickim, gdy powszechne stało się organizowanie wyjazdów turystycznych, nazwanych wkrótce trampingowymi. Ich uczestnicy organizowali je sami wymyślając trasę, a wędrowali bez pomocy biur turystycznych. Na trampingowy szlak wyruszali także coraz śmielej podróżnicy indywidualni, korzystając z oficjalnych przydziałów dewizowych (po wielu zabiegach można było wykupić, po oficjalnym kursie, niższym pięciokrotnie od czarnorynkowego, równowartość kwoty 150 USD). Hasło "Świat za 150 USD" stało się modne i z tą magiczną kwotą wędrowali po nim polscy globtroterzy.

Witajcie w Swiecie Globtroterow - Andrzej Urbanik

  W 1976 roku w Krakowie, w studenckim biurze podróży Almatur, Andrzej Urbanik, jeden z głównych organizatorów trampingowych eskapad, stworzył BIT, czyli Bank Informacji Trampingowej. Początkowo był to zwykły skoroszyt, do którego wpinał relacje z podróży własnych i swoich znajomych. Pomysł okazał się znakomity i wkrótce BIT rozrósł się do rozmiarów sporego archiwum, a w 1994 przekształcił się w Travel BIT - Centrum Podróżnicze, które działa w sposób niekomercyjny i specjalizuje się w informacji globtroterskiej.

  Często jednak okazywało się, że w czasie zdobywania informacji konieczny jest bezpośredni kontakt z tymi, którzy wędrowali w rejonie, do którego chcielibyśmy się właśnie udać. Dotarcie do właściwych osób nie zawsze było proste, a często nie gwarantowało także sukcesu. Przekonał się o tym Andrzej Urbanik, kiedy nie udało mu się uzyskać informacji o Indonezji, a jedynym argumentem "życzliwego" informatora było stwierdzenie, że najlepiej się jest uczyć na własnych błędach. Kiedy Andrzej dotarł wraz ze swoim przyjacielem - podróżnikiem Krzysztofem Kmieciem do Indonezji, podzielił się z nim pomysłem zorganizowania mitingu globtroterów. Było to na Bali w 1985 roku. Po powrocie do kraju "rozpuścili wici" i w listopadowy wieczór do podkrakowskich Harbutowic zjechało ponad 50 podróżników. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę i odtąd co roku w listopadzie, w różnych miejscach w Polsce, spotykają się na OSOTT (Ogólnopolskie Spotkania Obieżyświatów, Trampów i Turystów), czyli głównym mitingu podróżniczym, zarówno polscy, jak i zagraniczni globtroterzy. Ma on formę sympozjum, w czasie którego prezentowane są przezrocza z całego świata, plakaty fotograficzne oraz omawiane są różne problemy związane z podróżowaniem (najważniejsza jest sesja "Geografia Podróżowania"). W sumie OSOTT to forum wymiany informacji i spotkanie o specyficznej atmosferze, przeznaczone dla doświadczonych podróżników.

  W 1990 mniej doświadczeni uczestnicy OSOTT, zaproponowali stworzenie imprezy o charakterze kursu dla globtroterów. Tak powstał OPG (Obóz Początkującego Globtrotera). Zasada tej imprezy jest następująca - doświadczeni podróżnicy dzielą się swoją wiedzą z tymi, którzy pragną wyruszyć na globtroterski szlak. Kilkakrotnie organizowany, OPG ułatwił realizację podróżniczych marzeń wielu ludziom, którzy uwierzyli we własne siły i wyruszyli na globtroterski szlak. Obecnie OPG nazywa się "Świat dla każdego" - miting globtroterski

  Ważna rolę od początku istnienia ruchu globtroterskiego w Polsce odgrywały wydawnictwa. W latach 1987-91 na łamach Ilustrowanego Magazynu Turystycznego Światowid ukazywały się rubryki Vademecum Globtrotera i Klub Globtroterów, redagowane przez Liliannę Olchowik i Andrzeja Urbanika, które były głównym forum wymiany informacji podróżniczej. Od roku 1989 BIT wydawał własne pisma - najpierw Globtroter, potem Travel. Uczestnicy OSOTT-ów stali się autorami pierwszych globtroterskich przewodników w Polsce. Najpopularniejszy, będący już klasycznym przykładem, to wydany w 1987 roku Przewodnik Trampingowy: Birma, Tajlandia, Malezja, Singapur, Indonezja autorstwa Andrzeja Urbanika, z którym powędrowało w ten piękny rejon świata już kilka pokoleń podróżników (podobno szykuje się uaktualnione wznowienie, a ciekawostką jest wydanie plagiatu). Chyba najwięcej zamieszania (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) w podróżniczym światku, wywołała książka Ediego Pyrka pod znamiennym tytułem Niech cały świat myśli, że jestem szalony, czyli do Indii za 30 dolarów. Po jej przeczytaniu wielu dotąd niezdecydowanych marzycieli wyruszyło na globtroterski szlak.

W 1996 Travelbit, za pośrednictwem agencji Travelland, rozpoczął wydawanie serii książkowej "Przez Świat - informacje turystyczne z całego świata". Każdy z tomów składa się kilkunastu lub kilkudziesięciu relacji z podróży do najbardziej atrakcyjnych rejonów świata autorstwa zarówno polskich jak i zagranicznych globtroterów. Opisy zawierają przede wszystkim praktyczne informacje, pozwalające po ich przeczytaniu, wyruszyć w podróż nawet globtroterskiemu żółtodziobowi. Książki będące znakomitym uzupełnieniem przewodników turystycznych, przeznaczone są zarówno dla doświadczonych podróżników, jak i dla tych, którzy marzą o dalekich eskapadach a co więcej okazują się niezwykle pomocne w kształceniu kadr związanych z turystyką. W kolejnych tomach można także znaleźć informacje o globtroterskich spotkaniach, zarówno ogólnopolskich jak i lokalnych. W sumie wydawnictwo ma funkcje informacyjne ale także integracyjne dla środowiska podróżników. Kolejne tomy okazały się wydawniczymi hitami:

  To tyle historii, a teraz zapraszamy do świata globtroterów

stat4u