Zachowanie, gesty i język w podróży
Podróżując po świecie, spotykamy ludzi różnych ras, kultur i religii. Jako przybysze z zewnątrz musimy umieć „odnaleźć się” w nowym otoczeniu.
Umiejętność wtopienia się w nowe środowisko pozwala funkcjonować w odmiennym świecie w zupełnie inny sposób. Ułatwia dotarcie do miejsc mało znanych, nawiązanie ciekawych kontaktów, poznanie spraw, o których „typowy” turysta nigdy się nie dowie, a nierzadko bywa też gwarancją bezpieczeństwa w kulturowo obcym otoczeniu.
Wejście w nowe środowisko zdecydowanie ułatwia znajomość miejscowego języka. Jeżeli jednak nie potrafimy porozumieć się w obcym kraju, pamiętajmy, że pomocna, a często wręcz „przełamująca lody”, jest znajomość choćby kilku słów, takich jak „dzień dobry”, „dziękuję”, „proszę”.
Oprócz części werbalnej ogromną rolę odgrywają składniki niewerbalne. Fachowcy oceniają ich udział nawet na 65%. Tworzą je gesty, mimika, pozycja ciała, odległość pomiędzy rozmówcami, sposób patrzenia i wiele innych elementów. Ten język ciała bywa bardziej prawdziwy, bo trudniej w nim kłamać.
Przekaz werbalny służy głównie przekazywaniu informacji, zaś niewerbalny tworzy swego rodzaju „oprawę”, która modyfikuje sens wypowiedzi, ale też wnosi własne znaczenie. Niewerbalne manifestowanie uczuć jest częściowo wbudowane w nasze geny, ale pozostaje pod silnym wpływem tradycji kulturowych.
Gesty powitalne
Wśród wielu gestów i zachowań dla podróżujących najważniejsze jest powitanie. Tworzy ono swoisty rytuał powtarzany nieustannie w czasie i przestrzeni. Składa się ze słów i zespołu zachowań, który jest równie istotny. Powitanie jest tak ważne, ponieważ zawiera propozycję nawiązania kontaktu i przyjaźni.
Najpopularniejszym sposobem jest podanie prawej ręki i lekkie potrząśnięcie dłonią witanej osoby. Intensywność uścisku i gestu bywa jednak różna w zależności od kultury.
Do klasycznego podania ręki istnieją różne modyfikacje:
- dodatkowe objęcie lewą ręką prawej dłoni osoby, z którą się witamy,
- uścisk przedramienia lub łokcia drugiej osoby,
- położenie ręki na ramieniu rozmówcy.
Takie gesty mają wyrażać serdeczność, ale warto wcześniej sprawdzić, czy w danej kulturze taka poufałość jest akceptowana. Zwykle powinny być zarezerwowane dla znajomych i bliskich osób.
Można spotkać także inne formy powitania:
- ukazanie otwartych dłoni – dawniej oznaczało „nie mam broni i złych zamiarów”,
- położenie prawej ręki na sercu – znak otwartości i gościnności; na Bliskim Wschodzie występuje jako salam,
- złożenie rąk jak do modlitwy i skinienie głową – popularne w Indiach, Nepalu (namaste) i Tajlandii (wai),
- pocieranie nosami – zwyczaj maoryjski w Nowej Zelandii,
- ukłony – rozbudowany rytuał powitalny w Japonii.
W krajach śródziemnomorskich i Ameryce Łacińskiej powitanie bywa bardziej żywiołowe, z obejmowaniem i poklepywaniem się po plecach. Trzeba jednak uważać na miejscowe normy kulturowe.
Inaczej traktuje się też powitania kobiet i mężczyzn. W wielu kulturach pozaeuropejskich wobec kobiet zachowuje się większy dystans, a powitanie ogranicza się do skinienia głowy. Szczególnie ostrożnym należy być w krajach arabskich, gdzie dotykanie kobiety może zostać uznane za poważny nietakt.
Gesty, które mogą wprowadzić w błąd
Gesty są bardzo ważne w komunikowaniu się, zwłaszcza wtedy, gdy nie znamy języka kraju, w którym przebywamy. Wydaje się, że większość z nich jest podobna na całym świecie, ale to złudzenie. Niektóre mogą wywołać zakłopotanie, a nawet poważne nieprzyjemności.
Gest „OK” w krajach anglojęzycznych i w większości Europy oznacza „w porządku”. We Francji może znaczyć „zero”, w Japonii – „pieniądze”, a w krajach śródziemnomorskich i w Ameryce Łacińskiej może mieć znaczenie seksualne i obraźliwe.
Pewna odmiana tego gestu w wielu miejscach świata zostanie odebrana jako wulgarna aluzja seksualna. Dlatego lepiej nauczyć się lokalnych słów oznaczających „tak”, „świetnie” czy „wspaniale”, zamiast ryzykować nieporozumienie.
Uniesiony kciuk w Ameryce Północnej, Europie i w dużej części Azji oznacza aprobatę, sukces lub „wszystko w porządku”. Jednak w Australii może zostać odebrany jako gest niegrzeczny, a w niektórych krajach afrykańskich wręcz obraźliwy. W Niemczech może oznaczać „jeden”, a w Japonii „pięć”.
Znak „V” w wielu krajach oznacza zwycięstwo lub liczbę dwa. Ale w Australii i Nowej Zelandii, przy odpowiednim ustawieniu dłoni, może być odbierany jako bardzo obraźliwy.
Uniesienie środkowego palca to wulgarna forma wyrażenia pogardy, szczególnie znana w krajach anglojęzycznych. Gest ten był już znany w starożytnym Rzymie.
Istnieje także arabska wersja tego gestu. Wykonywanie podobnych znaków może doprowadzić nawet do interwencji policji albo sprawy sądowej.
Uniesienie dłoni z wyprostowanymi palcami wskazującym i małym we Włoszech oznacza „rogacza”, a w innych miejscach może być kojarzone z satanizmem lub złymi mocami. W Brazylii bywa jednak znakiem powodzenia.
Gest polegający na ściśnięciu kciuka i palca wskazującego we Francji znaczy „perfekcyjnie”, ale w rejonie Morza Śródziemnego może być uznany za obsceniczny.
Jak widać, należy być bardzo ostrożnym w używaniu gestów. Nawet ruch głowy nie wszędzie znaczy to samo. Dla nas skinienie głową oznacza „tak”, a przeczenie – „nie”, ale w Bułgarii czy w części krajów bałkańskich bywa odwrotnie.
Sposób patrzenia
Kontakt wzrokowy wzmacnia więź z rozmówcą, ale również on ma swoje reguły kulturowe. Wyróżnia się trzy strefy patrzenia:
- oficjalną,
- towarzyską,
- intymną.
Przy nawiązywaniu kontaktu najlepiej patrzeć rozmówcy w okolice oczu. Nie zawsze jednak jest to właściwe. W świecie islamu nie należy intensywnie patrzeć kobietom w oczy. W Japonii i Korei zbyt długi kontakt wzrokowy może być uznany za zbyt intymny lub agresywny.
Witając się, nie zapominajmy o uśmiechu. To jeden z najbardziej uniwersalnych sygnałów na świecie i najłatwiejsza droga do zjednywania sobie ludzi.
Bezpośredni kontakt i dystans
Podobnie jak zwierzęta, także ludzie mają wokół siebie pewną przestrzeń osobistą. W kulturze europejskiej wyróżnia się zwykle następujące strefy:
- intymną – do ok. 0,5 m,
- osobistą – ok. 0,5–1,5 m,
- społeczną – ok. 1,5–3,5 m,
- publiczną – powyżej 3,5 m.
Niezwracanie uwagi na dystans może prowadzić do niezręcznych sytuacji. Trzeba przy tym pamiętać, że ich zakres różni się w zależności od regionu świata. W Ameryce Łacińskiej czy na Bliskim Wschodzie akceptowany jest mniejszy dystans niż na przykład w Japonii, Australii czy Ameryce Północnej.
W wielu kulturach nie jest mile widziane dotykanie rozmówcy. Szczególnie należy unikać tego w Japonii, Australii, Ameryce Północnej, Wielkiej Brytanii czy krajach skandynawskich. W Tajlandii, Indiach i Tybecie nie wolno dotykać głowy, ponieważ jest uznawana za świętą część ciała.
W wielu krajach do podawania przedmiotów używa się wyłącznie prawej ręki. Lewa ręka jest uważana za „nieczystą”.
Bywa też, że dom jest przestrzenią zastrzeżoną i nie wolno do niego wchodzić bez wyraźnego zaproszenia.
Jeśli znajdziemy się w tłoku – na przykład w windzie czy autobusie – dobrze pamiętać o kilku zasadach:
- nie rozmawiaj głośno, nawet ze znajomymi,
- unikaj nadmiernego kontaktu wzrokowego,
- nie okazuj zbyt silnych emocji,
- nie wykonuj zbędnych ruchów,
- nie używaj telefonu, jeśli sytuacja jest bardzo ściskowa.
Relacje urzędowe, prywatne i całkiem prywatne
W wielu miejscach atrakcyjnych turystycznie będziemy traktowani jako źródło pieniędzy. To zjawisko powszechne zwłaszcza w krajach Trzeciego Świata. Nic na to nie poradzimy, ale możemy starać się budować lepsze relacje, pokazując skąd jesteśmy i w jaki sposób chcemy podróżować.
Jeżeli mamy trudności z nawiązaniem kontaktu z dorosłymi, czasem pomaga kontakt z dziećmi – oczywiście z zachowaniem dystansu i ostrożności.
Załatwianie spraw w urzędach bywa szczególnie trudne. W takich sytuacjach podstawą jest spokój. Jeśli damy po sobie poznać zdenerwowanie, zwykle przegrywamy.
Duże znaczenie ma wygląd. W wielu krajach urzędnicy, celnicy czy policjanci przywiązują do niego ogromną wagę. Dla mężczyzn najbezpieczniejszy standard to długie spodnie, koszula lub koszulka z kołnierzykiem i pełne buty. Dla kobiet – strój raczej skromny, z zakrytymi ramionami i bez zbyt śmiałego dekoltu.
Szczególną ostrożność trzeba zachować przy wejściach do świątyń i ważnych obiektów państwowych. W świątyniach chrześcijańskich zdejmujemy nakrycie głowy, w synagogach – zakładamy. W świątyniach muzułmańskich, buddyjskich i hinduistycznych zwykle zdejmujemy obuwie.
W czasie karnawałów, fiest i dużych świąt należy zachować szczególną ostrożność. Atmosfera zabawy sprzyja kradzieżom, napadom, a czasem także przemocy seksualnej.
Podobnie należy zachować rozsądek w klubach, lokalach rozrywkowych czy salonach masażu. W takich miejscach łatwo o kradzież, pobicie czy ryzykowne sytuacje seksualne.
Na całym świecie można spotkać osoby związane z narkotykami. Warto pamiętać, że za przewóz narkotyków w wielu krajach grożą bardzo surowe kary, włącznie z dożywociem, a nawet karą śmierci. Nigdy nie przewoźmy dla obcych osób żadnych paczek ani przedmiotów, nawet jeśli wyglądają całkowicie niewinnie.
Problemy językowe
Znajomość języków jest w podróży ogromnym atutem. Ludzie na świecie używają kilku, a według niektórych szacunków nawet około dziewięciu tysięcy języków. Większość z nich istnieje tylko w formie ustnej.
Najwięcej osób na świecie posługuje się językiem chińskim, a potem angielskim, hindi-urdu, hiszpańskim i rosyjskim. Język angielski pełni dziś funkcję globalną i jest dominujący zarówno w oficjalnej komunikacji, jak i w internecie.
W zasadzie dobra znajomość angielskiego pozwala poradzić sobie niemal na całym świecie. Są jednak regiony, gdzie większe znaczenie mają inne języki:
- francuski – w wielu krajach Afryki oraz dawnych koloniach francuskich,
- hiszpański – w Ameryce Łacińskiej,
- arabski – w krajach Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu,
- portugalski – m.in. w Brazylii, Angoli i Mozambiku,
- suahili – w części Afryki Wschodniej,
- rosyjski – na obszarze dawnego ZSRR.
Warto też pamiętać o języku esperanto, stworzonym przez Ludwika Zamenhofa jako język międzynarodowy. Do dziś ma on swoich zwolenników na całym świecie.
Przydatne linki:
Planując podróż, warto zorientować się, jakie języki są używane w danym regionie. Jeżeli nie znamy żadnego z nich, warto zabrać rozmówki, słownik albo elektroniczny translator.
Najbardziej użyteczne słowa i zwroty to:
- dzień dobry,
- cześć,
- dobry wieczór,
- do widzenia,
- proszę,
- dziękuję,
- przepraszam,
- tak,
- nie,
- jestem z Polski,
- nie rozumiem,
- gdzie się znajduję,
- zgubiłem się,
- w prawo,
- w lewo,
- prosto.
Nie ma większego znaczenia, czy wymowa będzie idealna. Sam fakt, że próbujemy mówić w miejscowym języku, zwykle wzbudza sympatię i szacunek.
Na koniec warto zwrócić uwagę na rzecz bardzo praktyczną: w krajach, gdzie angielski nie jest językiem oficjalnym, piękna i skomplikowana angielszczyzna może wręcz utrudnić porozumienie. Często lepiej mówić prosto, krótkimi zdaniami i podstawowymi słowami, zawsze przeplatając je uprzejmościami takimi jak please i thank you.