|
OGÓLNOPOLSKIE SPOTKANIE OBIEŻYŚWIATÓW, TRAMPÓW I TURYSTÓW
OSOTT 2005
W dniach 11-13 listopada 2005 Szczyrk stał się stolicą polskich globtroterów. Odbył się tam kolejny, dwudziesty pierwszy OSOTT. Honorowy patronat nad imprezą sprawowali Burmistrz Szczyrku oraz Miejski Ośrodek Kultury, Promocji i Informacji. Wręczyli oni góralski kapelusz pomysłodawcy i szefowi imprezy, Andrzejowi Urbanikowi z życzeniami aby gazdował OSOTT-owi co najmniej 100 lat.
Jako, że OSOTT jest imprezą o edukacyjnym charakterze, prezenterzy wypełnili 19 godzin prawie 80 pokazami ilustrowanymi zarówno klasycznymi jak i w formie elektronicznej, przeźroczami. Poziom prezentacji był bardzo wysoki a wyraźny postęp zauważono w przypadku pokazów multimedialnych.
Tradycyjny konkurs na plakat fotograficzny zgromadził 40 ekspozycji pełnych kolorowych widoków z całego świata.
Jak zwykle dużym zainteresowaniem cieszyła się giełda ogłoszeń czyli “Pomagamy sobie wzajemnie”.
W tym roku sesję “Geografia podróżowania” zastapiono prezentacją "OSOTT connecting people" starając się jeszcze bardziej ułatwić wzajemny kontakt.
Znakomicie prosperowała OSOTT-owa księgarnia "Bezdroży".
Jak zwykle OSOTT był forum wymiany informacji o bardzo wysokim poziomie. Wspaniała również była atmosfera towarzyska imprezy a wszyscy długo będą wspominać piękny recital Jurka Kostrzewy. Zaśpiewał i zagrał na gitarze najpiękniejsze podróżnicze piosenki.
Laureaci tradycyjnych, OSOTT-owych konkursów:
W kategorii na najlepsze sprawozdanie z podróży
Nagrodę Główną otrzymał Wojtek Dąbrowski za wytrwałość (publikował we wszystkich tomach "Przez świat" ) a także unikalny charakter przekazywanych informacji
Fundatorem nagrody (namiot) była firma Marabut
W kategorii na najlepszy plakat fotograficzny przyznano
Nagrodę Główną dla Jerzego Romejko
a wyróżnienia dla Andrzeja Zygo, Sławomira Bieńka, Krystyny Wazl i Jana Zapałay
Fundatorem nagrody głównej był dealer Land Rovera, fundując bezpłatne wypożyczenie tego samochodu na weekend.)
W tym roku odbył się całkiem nowy konkurs "Świat według Krzysia". Najmłodszy uczestnik OSOTT-owej ekipy, Krzyś Urbanik, przygotował serie fotografii przedstawiających fragmenty wybranych budowli z całego świata (fotografie zostały wykonane w parku Minimundus w Klagenfurcie). Okazało się, że konkurs sprawił spore trudności nawet tak wytrawnym znawcom świata. Prawidłowych odpowiedzi udzieliło jedynie 7% (!) OSOTT-owiczów.
Nagrody w postaci bezpłatnego wypożyczenia Land Rovera na weekend zdobyłyAlicja Ignatowska i Justyna Kita.
Pozostałe nagrody ufundowali:
Wydawnictwo “Bezdroża” oraz Travelland

OSOTT 2005 - Galeria Fotograficzna (kliknij na miniaturkę aby powiększyć zdjęcie)
OSOTT-owicze o OSOTT 2005
Cześć!
Dopiero dochodzimy do siebie po niepowtarzalnych wrażeniach OSOTT-u.
Było, jak co roku, rewelacyjnie.
Pozdrawiamy,
Iwona i Jurek
Witam!
moje trzy grosze...
Osott ma niepowtarzalną atmosferę. Tworzy ja liczba pokazów slajdów,
ich czas trwania (12 minut!), miejsce oraz ludzie! Przez dwie doby
wszyscy mieszkają w wielkim hotelu, wspólnie się je, ogląda slajdy,
pije piwo siedząc do rana. Chętni mogą wejść na pobliski Klimczok
albo wybrać się na dyskotekę (10 metrów od sali z prezentacjami).
Samych pokazów było bardzo dużo. W tym roku ze względu na ich liczbę
nie odbyła się sesja geografia podróżowania. Ze względu na moje
pokazy (przekładanie slajdów) oraz rozmowy kuluarowe wielu,
prezentacji nie widziałem... m.in. Indonezji Krzysztofa Kryzy, części
Papuasów, pokazu Zbyszka Bochenka - Ekwador, Antarktydy Sławka Bienka...
Pokazy multimedialne były wyraźnie gorsze technicznie ale średnio
lepiej udźwiękowione niż tradycyjne (prawie każdy miał podkład
muzyczny, wiele z nich było pozbawionych komentarza, przenikanie
kadrów to rzadkość). Zapamiętałem:
- Best of the west - w formie filmu, świetne zdjęcia z parków
narodowych USA z dopasowana muzyka. Wybór formatu mpeg zaowocował
niestety bardzo złą jakością techniczną...
- Armenia i Gruzja - Joanny i Stanislawa Strelnik - chyba najlepsze
zdjęcia cyfrowe, ciekawe widoki, niezła muzyka, no i fajne miejsce
podróży.
- Wakacje na Otrycie - Marcin Ząbek - doskonały pomysł na podkład
muzyczny, świetnie skojarzone utwory ze zdjeciami, tematem pokazu
była odbudowa chatki...
Pokazy przezroczy. Nadal jest ich więcej niż prezentacji cyfrowych.
Wiele pokazów udźwiękowionych, ale na zasadzie luźnej muzyki w tle.
Jedyne pokazy mające profesjonalnie synchronizowana ścieżkę muzyczną
z obrazem prezentowali Iwona z Jurkiem i Przemek z grupy Orbit.
Zapamietalem:
- Boliwia - Marcin Złomski - trzeba tam pojechać (sam pokaz niedługo
bedzie w skg)
- Mongolia - Małgorzata Preuss - typowa Mongolia oraz fajny trekking
w górach
- Kongo - humorystyczna relacja z wyprawy do kraju moich marzeń, do
prawdziwego Jądra Ciemności
- Nowa Zelandia w 3 częściach - Baltazar - oszczędny komentarz ale
jakie widoki - trzeba tam pojechać!
- Trans-afryka - Wojtek Dąbrowski - cztery miesiące w Afryce z Maroka
do RPA, trudna trasa, niezwykle miejsca - tylko jeden przelot (nad Kongo).
- Papuasi - Jacek i Żaneta Govenlock - najbardziej komentowany pokaz
i chyba najbardziej pożądana destynacja wśród Osottowiczów
- Annapurna - pokaz Jurków w ich najlepszym stylu, ze słynnym już
tekstem 'gdy studiowałem w Kalkucie...'
- Islandia - Przemek Pawlucki - świetne zdjęcia i muzyka - mission
impossible czyli Przemek zmobilizowany przez zone do zrzucenia 15 kg
na rowerze...
Pozdrawiam
Mariusz
Udało nam się po raz pierwszy dotrzeć na OSOTT.
Pojechaliśmy głównie z założeniem, aby chłonąć atmosferę spotkania i
przyjrzeć się poziomowi pokazów zarówno ramkowych jak i cyfrowych.
Niewątpliwie miłe było spostrzeżenie, że szkoła jaremowa wyróżnia się na
pierwszy rzut oka (i ucha). Pokazy Iwony i Jurka, Mariusza oraz Baltazara
zachwyciły nie tylko nas.
Gratulujemy!
Szczególnie przyglądaliśmy się pokazom cyfrowym. Ich liczba w stosunku do
zeszłego roku z tego co słyszeliśmy wzrosła z 8 do 28. Wiele z tych pokazów
(oczywiście, oczywiście) nie dorównywało jakością slajdom, ale były i takie
projekcje multimedialne podczas których oglądaliśmy foty z zapartym tchem,
co oznacza, że cyfra jednak potrafi. Technika postępuje, umiejętności
osottowiczów też, dlatego zobaczymy co pokaże następny rok.
Atmosfera bywała mocno rozerotyzowana: Krysi Wazl marzyła się cała Dolina
Mężczyzn Kąpiących się Nago a Jacek Govenlock jeździ tylko tam gdzie są
Cycatki. Kabareton Mirka Osipa dopełnił dzieła budowy dobrego humoru u
oglądaczy slajdowiska.
Bawiliśmy się świetnie. To niesamowite jak bardzo pozytywnie nakręciliśmy
się na następne podróże. Tak nas rozpierała energia, że uprzedzając Iwonę i
Jurka popędziliśmy na Klimczok już w sobotę, a po zakończeniu OSOTTu
wybraliśmy się do polskiego i czeskiego Cieszyna.
Nugaciaki
Gratulujemy Wam kolejnego super udanego OSOTT-u
(dostaliśmy sygnały od kilku osób, które wróciły zachwycone mimo, iż
zapadły na chorobę poosottową - "natychmiast wyruszyć w świat").
uściski
Mazury
OSOTT tak mnie wymęczył, że z wrażenia nie poszłam w poniedziałek do pracy
Wiolka
Witamy Was serdecznie
Właśnie wróciliśmy z Agą ze Szczyrku gdzie od 6 lat jeździmy na OSOTT, na
którym jak część z Was doskonale wie spotyka się w niepodległościowy weekend
około 300 zapalonych miłośników podróżowania z całej Polski.
Jak zwykle było PRZEDNIO !!!
OSOTT OSOTT-em ale teraz trzeba wracać do rzeczywistości - na szczęście tylko
na 2 miesiące a potem nasz miesięczny FUN and ADVENTURE in South Africa -
już się nie możemy doczekać!
Pozdrawiamy Was wszystkich ciepło
Sławek i Aga
|
|